Zdjęcie prześliczne, pomijając to, że mi masakryczny zez wyszedł, którego zresztą okresowo miewam, spotęgowany do tego tym garbem nosa, zasłaniającym oczko dokładnie w tym niewłaściwym miejscu.
Zeza tu nie widzę - jak na moje oczy są równo ustawione, zaś Twój nos ma klasyczny kształt. Przy okazji - trzeba walczyć z monotonią kadru. A dziękować.
zachwyt... jest. Piękne.
Dziękuję
Ale to dobrze.
Tak, ja czasem nie w czarnym.
I tak cudo.
A dziękować.